II pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej na Górze Chełmskiej

W trzecią rocznicę obowiązywania motu proprio Summorum Pontificum Ojca Świętego Benedykta XVI odbędzie się już II pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej na Górze Chełmskiej w niedzielę 12 września br. Pielgrzymka wyruszy z kaplicy pw. św. Faustyny Kowalskiej przy ul. Piłsudskiego 92 w Koszalinie o godz. 15.00.

Program pielgrzymki:

15.00 – Koronka do Miłosierdzia Bożego w kaplicy św. Faustyny Kowalskiej ul. Piłsudskiego 92 w Koszalinie.

15.15 – Różaniec (w języku łacińskim) w drodze do Sanktuarium Matki Boskiej Trzykroć Przedziwnej.

15.45 – wejście do Sanktuarium.

16.00 – Msza święta dziękczynna (sprawowana według nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego), którą odprawi o. Krzysztof Szachta OFMConv.

Święcenia prezbiteratu w Instytucie Dobrego Pasterza – List od kardynała Cañizaresa

Strona internetowa seminarium św. Wincentego à Paulo opublikowała zdjęcia z święceń prezbiteratu, jakich diakonowi  Instytutu Dobrego Pasterza udzielił abp Ennio Appignanesi. Dwóch innych alumnów przyjęło święcenia diakonatu i subdiakonatu. Uroczystość ta miała miejsce 10 lipca br (poniżej umieszczamy kilka fotografii). Superior Instytutu, na swym blogu, opublikował natomiast list, jaki kardynał Antonio Cañizares Llovera skierował do „Drogich Przyjaciół z Instytutu Dobrego Pasterza” – oto jego tłumaczenie:

Żałuję, że nie mogę zgodnie z waszymi oczekiwaniami przewodniczyć ceremonii święceń. Mam nadzieję, że będzie to możliwe w przyszłości. Korzystając z okazji, pragnę wyrazić szczególnie tym, którzy otrzymają święcenia w sobotę 10 lipca, moje najgłębsze uczucia radości i przyjaźni w Chrystusie Kapłanie. Modlę się do Matki Bożej przewodniczki nowych kapłanów, diakonów, subdiakonów i wszystkich osób z Instytutu Dobrego Pasterza, by na drodze świętości, w szkole Świętego Proboszcza z Ars, coraz bardziej w naszym świecie cierpliwie miłowali Serca Chrystusa, które może napełnić każdego przebaczeniem i nadzieją, miłością i miłosierdziem, światłem i prawdą. Zapewniając o mojej modlitwie, proszę dla was o błogosławieństwo Trójcy Świętej (Watykan, 07 lipca 2010)

Musimy odwrócić się o sto osiemdziesiąt stopni…

Za Nowym Ruchem Liturgicznym zamieszczamy wywiad z Jego Eminencją Antonio Kard. Canizaresem

Eminencjo, Papież mówił w liście do Biskupów w związku z ukazaniem się motu proprio „Summorum Pontificum” o zróżnicowanych reakcjach – od radosnej akceptacji po twardy sprzeciw. Czy od tego czasu ten klimat jakoś się zmienił?Klimat jest zasadniczo taki sam. Ale uważam, że dokonuje się pewna zmiana. Następuje coraz lepsze zrozumienie tego, o czym mowa w motu proprio. Wzrosło także zrozumienie dla liturgii w tradycji Kościoła. To samo odnosi się hermeneutyki ciągłości. Wszystkie te dobrodziejstwa wynikają nie tylko z przyjęcia i wdrożenia motu proprio, ale także wyrastają z odnowy liturgicznej i jej kontynuacji – w tym sensie, że ponownie zostaje przywrócony duch liturgii. We Francji działają dwa seminaria diecezjalne, w których seminarzyści kształcą się w dwóch formach rytu rzymskiego. Co Wasza Eminencja sądzi o takim modelu?Liturgia jest tylko jedna. Zatem podczas seminaryjnego kształcenia bez trudu mogą być stosowane obie formy celebracji rzymskiego rytu – właśnie dlatego, że są one jedną i tą samą liturgią. Ważne jest również, aby pamiętać, że Kościół z powodu hermeneutyki ciągłości, nie zamroził mszału Jana XXIII, jak też z nim nie zerwał. Tradycja Kościoła została rozwinięta i wzbogacona o dorobek, który przyniósł Sobór Watykański II. W związku z tym liturgiczne wykształcenie musi dla wszystkich zawsze być oparte na Sacrosanctum Cocilium. Biorąc pod uwagę bogactwo rytu rzymskiego w całej jego tradycji – zarówno to co zawiera w sobie mszał Jana XXIII, jak i posoborowa reforma liturgiczna – nie może on jednocześnie być sam w sobie sprzeczny. To jest wyraz tego samego bogactwa liturgicznego.

Czy podziela Wasza Eminencja pogląd, biskupa Tulonu, który traktuje jako ideał, kształcenie kleryków w obu formach?

Biskup Tulonu to wielki człowiek, pragnie odczytać całą tradycję Kościoła w świetle hermeneutyki ciągłości. A ponieważ Konstytucja Sacrosantum Concilium niezmiennie zachowuje swoją ważność, stosuje on jej przepisy w nietuzinkowy sposób podczas kształcenia kleryków w celebracji obu form rzymskiego rytu. Dobre owoce w Tulonie są oczywiste.

Jakie elementy nadzwyczajnej formy mogą zostać włączone do zwykłej formy rytu?

Poczucie tajemnicy i świętości, a zwłaszcza poczucie tego, co podkreśla obecność Boga. Chodzi o wielkość Boga i tajemnicę Boga. Człowiek jest właściwie zawsze niegodny, aby wziąć udział w tym Bożym darze, jakim jest liturgia. Musimy na nowo rozpoznać Boże prawo, to „ius divinum” – im szybciej, tym lepiej. Dzisiejsza liturgia często jawi się jako coś, do czego człowiek ma prawo i co ma prawo kształtować. Odzwierciedla się w tym laicyzacja naszego społeczeństwa, zwłaszcza gdy inne aspekty liturgii są zupełnie pomijane. Skutkiem tego, reformy Soboru Watykańskiego II, ich bogactwo i wielkość, nie rozwinęły się tak jak się spodziewano.

Co Wasza Eminencja poradziłaby kapłanom? Od czego powinni zacząć?

Kapłani powinni ponownie przygotować się do odprawiania Mszy św., tak jak to przewidziano w nadzwyczajnej formie. To samo odnosi się do pokuty i świadomości tego, że w rzeczywistości nie jesteśmy godni tej celebracji, a przybliża nas do niej jedynie nasza ufność miłosierdziu i przebaczeniu Bożemu i nasza świadomość obecności Bożej. Skarb, którego nie wolno nam zapomnieć, to ofiara, jak jest to opisane w tekście modlitwy. Jej należy się wyraz najgłębszej czci. Powinniśmy to uzewnętrznić.

W liście do biskupów Ojciec Święty podkreślił, że celem motu proprio jest wewnętrzne pojednanie w Kościele. Co Wasza Eminencja sądzi o dyskusji na temat nielegalnych święceń kapłańskich w Bractwie Świętego Piusa X?

Święcenia kapłańskie są podejmowane w przełomowym momencie w obliczu trudnych decyzji. Byłoby wysoce pożądane, aby zostały przełożone, bo jeśli kiedyś pojawi się konkretna okazja otwarcia i możliwość porozumienia, może się okazać, że przez takie święcenia ta szansa została zmarnowana.

Słowo kluczowe: Światowy Dzień Młodzieży w Madrycie w 2011 r.: Co Wasza Eminencja powiedziałaby młodym ludziom, którzy interesują się starą Mszą?

Młodzi ludzie muszą być ukształtowani w duchu liturgii. Byłoby błędem, przyjmować polemiczną postawę wobec tej czy innej formy rytu. Młodzi muszą być wprowadzani w kult i w ducha misterium. Pragnienie adoracji i dziękczynienia powinno być tym, czym się kierują – jak też to wszystko, co wskazywały liturgiczne obrzędy Kościoła przez liczne wieki. Dzisiaj brakuje wśród młodych ludzi przede wszystkim edukacji liturgicznej – niezależnie od formy rytu, jeżeli chodzi zwłaszcza o jej obronę. Jest to ogromne wyzwanie w najbliższej przyszłości, również dla Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Dzisiaj potrzebujemy nowego ruchu liturgicznego, tak jak w XIX i XX wieku. Nie chodzi przy tym o jedną lub drugą formę rytu, ale o liturgię jako taką.

A jak ten nowy ruch liturgiczny może stać się rzeczywistością?

Potrzebujemy nowego wprowadzenia do chrześcijaństwa. Również dla dzieci i młodzieży. Wprowadzenie do liturgii polega nie tylko na wiedzy o celebracji, choć oczywiście jest to konieczne w sensie teologicznym i doktrynalnym. Młodzież i dzieci powinny uczestniczyć w liturgii obchodzonej z wielką godnością, która jest przeniknięta Misterium Boga i włączać się w nią stosownie do swoich możliwości. Aktywne uczestnictwo nie oznacza, aby coś robić, ale aby zatopić się w adoracji i w ciszy, w słuchaniu, jak też w modlitwie i w tym wszystkim, czym naprawdę jest liturgia. Tak długo jak tak się nie stanie, nie będzie mowy o żadnej liturgicznej odnowie. Musimy odwrócić się o sto osiemdziesiąt stopni. Duszpasterstwo młodzieży powinno być miejscem, w którym dokonuje się spotykanie z żyjącym Chrystusem w Kościele. Gdzie Jezus Chrystus traktowany jest jako ktoś z przeszłości, ani liturgiczne wykształcenie ani aktywny udział w liturgii nie jest możliwy. Tak długo, jak świadomość o żyjącym Chrystusie nie zostanie obudzona na nowo, nic nie wyjdzie z żadnej najpotrzebniejszej odnowy.

Codziennie módlmy się za kapłanów – jesteśmy zobowiązani

Rok Kapłański się skończył, ale jako wierni Kościoła jesteśmy zobowiązani do codziennej modlitwy za tych, którzy prowadzą nas do Nieba. Nie zapominajmy o tym zobowiązaniu. Jako pomoc przytaczamy piękną modlitwę świętego papieża, Piusa X:

O Boże, Pasterzu i Nauczycielu wiernych, któryś dla zachowania i rozszerzania Swojego Kościoła ustanowił kapłaństwo i rzekł do Swoich apostołów: „Żniwo jest wielkie, ale robotników mało. Proście tedy Pana żniwa, by wysłał robotników na żniwo Swoje”.
Oto, przystępujemy do Ciebie z gorącym pragnieniem i błagamy Cię usilnie: racz wysłać robotników na żniwo Swoje, wyślij godnych kapłanów do świętego Swojego Kościoła. Daj, Panie, aby wszyscy, których od wieków do Swej świętej służby wezwałeś, głosu Twego chętnie słuchali i z całego serca za nim postępowali; strzeż ich od niebezpieczeństw świata, udziel im ducha mądrości i rozumu, ducha rady i mocy, ducha wiedzy i pobożności i napełnij ich duchem Swej świętej bojaźni, ażeby łaską kapłaństwa obdarzeni, słowem i przykładem nauczali nas, postępować drogą przykazań Twoich i doprowadzili nas do wiecznie błogiego połączenia się z Tobą. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Dołącz do Biało-Czarno-Czerwonej

Zapraszamy wszystkich na XVI Pielgrzymkę Tradycji Katolickiej, która podąża na Jasną Górę w ramach 299 Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej Akademickich Grup 17-tych

W tym roku będziemy pielgrzymować pod hasłem: „Adveniat Regnum tuum”. Jak zawsze wyruszamy 6 sierpnia o 7:00 rano spod kaplicy „Res Sacra Miser” na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, aby 14 sierpnia wieczorem wejść na Jasną Górę. Pielgrzymują z nami ludzie z całej Polski, m.in. z Poznania, Wrocławia, Lublina, Płocka i Krakowa. Maszerujemy razem z 299 WPP Akademickich Grup 17-tych. W roku ubiegłym nasza grupa zanotowała wzrost liczby pielgrzymów i mamy nadzieję, że tak będzie i tym razem.
Pielgrzymka to czas szczególnych rekolekcji w drodze. Codziennie tradycyjne nabożeństwa, liturgia w rycie trydenckim i konferencje formacyjne. Jeśli chcesz wzmocnić swoją wiarę, bliżej poznać ruch Tradycji Katolickiej, jeśli masz szczególną intencję – ta niezwykła droga jest dla Ciebie. Atmosfera w naszej grupie sprawi, że poczujesz się dumny z bycia rzymskim katolikiem i pogłębisz swoją więź z Panem Bogiem. Ci, którzy szli z nami w zeszłych latach, potwierdzą: to niezwykły czas! Jeśli nigdy nie byłeś na pielgrzymce, nie wahaj się! Zapraszamy do nas!

Zapisy do grupy Biało-Czarno-Czerwonej będą prowadzone w dniach 1-5 sierpnia 2010 w krużgankach kościoła św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu
w Warszawie.  Szczegółowe informacje: g.sniadoch@gmail.com

W czwartym numerze Nova et Vetera piszemy…

O zgromadzeniu opowiada brat Bernard, jedyny Polak w Golgotha Monastery Island

Zgromadzenie powstało 2 sierpnia 1988 roku w Kent (Anglia). Od początku swego istnienia ściśle współpracowało z Bractwem Kapłańskim Św. Piusa X na terenie krajόw anglojęzycznych (Wielka Brytania, Australia, USA, Nowa Zelandia). Ówczesna nazwa zgromadzenia brzmiała: Tradycyjne Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela. Krótsza nazwa jaka była używana to Redemptoryści Zaalpejscy. W uroczystość NMP Królowej 31 maja 1999 zgromadzenie nabyło wyspę-pustynię Papa Stronsay na Orkadach, która to wyspa posiada wspaniałą historię. Była ona zamieszkiwana przez mnichów-pustelników w VII wieku.

Na wyspie znajdują się jeszcze do tej pory ruiny kaplicy pw. Św. Mikołaja. Obecnie stoi tam także klasztor pw. Najświętszego Odkupiciela w skrócie: Klasztor Golgotha. Posiada on 24 domki – cele w stylu kartuzjańskim. Każdy zakonnik mieszka w osobnej celi wraz z małym ogródkiem. Hasłem jakie św. Alfons dał swoim synom jest: „Kartuzi w domu i apostołowie na zewnątrz”. W tym też celu posiadamy nasz klasztor na zupełnym odludziu aby tam, jak Ojcowie Pustyni , w ciszy i skupieniu przygotować się na głoszenie misji świętych.

Zwyczajny dzień w klasztorze rozpoczyna się już o godzinie 4.55  klasztornym dzwonem wzywającym do pobudki. Po porannej toalecie wszyscy udają się na półgodzinne rozmyślanie którego punkty są czytane. Po rozmyślaniu mamy jutrznię i laudesy. Po modlitwach następuje cicha Msza święta zakończona wspólnym dziękczynieniem. Po około 25 minutach udajemy się wspólnie na śniadanie. Po nim odmawiamy wspólnie różaniec święty. Po różańcu rozpoczyna się zwyczajna praca w kuchni, warsztacie, zakrystii, w pralni a także na farmie: karmienie zwierząt i dojenie krów. O godzinie 12.40 wspólnie gromadzimy się w kaplicy na recytacji Seksty , wraz z rachunkiem sumienia (szczegółowym) . Po nim odmawiamy litanię do NMP w intencjach dobroczyńców klasztoru. Po modlitwach udajemy sie w procesji do refektarza na wspólny obiad, który spożywamy w milczeniu słuchając czytanej lektury duchowej. Po obiedzie udajemy się do kaplicy w procesji, odmawiając hymn dziękczynny Te Deum laudamus, a w okresie Wielkiego Postu psalm 50 Miserere mei Deus. Po procesji  szybkie mycie talerzy, przygotowanie refektarza i parzenie kawy na poobiednią rekreację podczas której swobodnie i radośnie rozmawiamy. Po rekreacji rozpoczyna się 3 godzinne tzw. „małe milczenie” ku czci trzech godzin jakie Pan Jezus wycierpiał wisząc na krzyżu. Czas ten każdy spędza w swojej celi  na półgodzinnym czytaniu duchowym, a także na półgodzinnej medytacji. Po ukończonych ćwiczeniach każdy udaje się na 15-to minutowe nawiedzenie Najświętszego Sakramentu. O godzinie 17.15 dzwon VOX DOMINI wzywa wszystkich do kaplicy na rozmyślanie wieczorne, którego przedmiotem jest Męka Pana Jezusa. Po ukończonej medytacji odmawiamy wspólnie nieszpory i udajemy się znów w procesji do refektarza na kolację. Po kolacji i umyciu naczyń mamy znów wspólną rekreację, podczas której poruszamy temat z czytania duchowego lub inny duchowy temat. Rekreacje są oczywiście wesołe i czasami aż za wesołe… Po  rekreacji udajemy się na wspólne wieczorne modlitwy wraz z Kompletą. Potem rozpoczyna sie milczenie i dzwon znów nam oznajmia koniec błogosławionego dnia który kończy się dla nas o godz. 20.55.

W reakcji na opublikowane Motu proprio Summorum Pontificum przez Ojca Św. Benedykta XVI przełożeni zgromadzenia postanowili powrócić do formalnej jedności z Rzymem. Nastąpiło to 18 czerwca 2008 roku. Od tego momentu zgromadzenie pozostaje pod opieką papieskiej komisji Ecclesia Dei. Także zgromadzenie zostało zaakceptowane w diecezji Aberdeen przez ordynariusza diecezjalnego bp. Piotra Morana który dwukrotnie odwiedził klasztor, a w czasie drugiej wizyty odprawił Mszę świętą dla wspólnoty w rycie trydenckim, ku wielkiej naszej radości (zdjęcia można oglądnąć na naszym blogu). Ksiądz biskup trzykrotnie zaprosił naszych przełożonych na spotkania z kapłanami z diecezji (w tym kilkoma Polakami) co wywarło na wszystkich pozytywne wrażenie.

Obecna nazwa zgromadzenia brzmi: Zgromadzenie Synów Najświętszego Odkupiciela. Członkowie klasztoru pochodzą z różnych zakątków całego świata: Nowa Zelandia, Zimbabwe, Szkocja, Australia, Indie, Afryka Południowa, Belgia, Francja, USA, Anglia, Irlandia, Polska. Nasi bracia studenci studiują w seminarium Matki Boskiej z Guadelupe Bractwa św. Piotra w Stanach Zjednoczonych w Nebrasce.

Naszym zwykłym, codziennym apostolstwem jest apostolstwo pióra i modlitwy. Publikujemy nasze czasopismo The Catholic, a także książki o treści religijnej (przeważnie życiorysy świętych). Naszym bardzo ważnym punktem apostolskim jest blog internetowy w języku angielskim. Tam znajduje się wiele bardzo ciekawych artykułów, zdjęć, informacji . Nasze zgromadzenie rozpowszechnia także nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W tym też celu powołano Arcybractwo Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św, Ojca Alfonsa. Dla matek oczekujących dziecka, wysyłamy relikwie materiałowe św. Gerarda Majelli wraz z modlitwą o szczęśliwy poród i zdrowie dla matki i dziecka.

Wszystkich którzy będą kiedykolwiek na Orkadach, zapraszamy do odwiedzenia naszego klasztoru.

W najnowszym numerze Nova et Vetera, ten i inne ciekawe teksty. Biuletyn w formie papierowej można zamawiać tutaj

Benedykt XVI – kapłaństwo opiera się na mówieniu „tak” woli Boga

Benedykt XVI wyświęcił dziś 14 księży dla diecezji rzymskiej. W homilii podczas Mszy św. w Bazylice św. Piotra w Watykanie mówił, że kapłaństwo nie może stanowić pretekstu dla zdobycia pozycji i władzy, ani dla realizacji osobistych ambicji.

„Kapłaństwo nie może nigdy stanowić sposobu osiągnięcia bezpieczeństwa w życiu lub zdobycia pozycji społecznej. Kto dąży do kapłaństwa, by powiększyć swój osobisty prestiż lub władzę, zasadniczo pomylił sens tej posługi” – powiedział Papież. „Kto chce przede wszystkim realizować swoje ambicje, osiągnąć sukces, będzie zawsze niewolnikiem samego siebie i opinii publicznej”.

„Aby mieć uznanie, będzie musiał schlebiać; będzie musiał mówić to, co podoba się ludziom; będzie musiał dostosowywać się do zmieniających się mód i opinii i w ten sposób pozbawi się żywotnej relacji z prawdą, sprawiając, że jutro potępi to, co dziś wychwala” – ostrzegł Papież, a następnie zauważył: „Człowiek, który tak ułoży swoje życie, kapłan, który tak będzie postrzegać swoją posługę, nie kocha prawdziwie Boga i innych, ale tylko siebie samego i – paradoksalnie – doprowadzi do tego, że siebie samego utraci”.

„Kapłaństwo – pamiętajmy o tym zawsze – opiera się na odwadze mówienia TAK innej woli, ze świadomością, która powinna wzrastać z każdym dniem, że właśnie dostosowując się do woli Boga, zanurzając się w tej woli, nie tylko nie przekreślamy naszej oryginalności, lecz przeciwnie, wchodzić będziemy coraz bardziej w prawdę naszego bytu i naszej posługi” – stwierdził Papież.

Informacje podajemy za portalem fronda

Duchowa wojna z szatanem coraz bardziej intensywna

Za portalem fronda.pl, przytaczamy wypowiedź amerkańskiego egzorcysty o działaniach szatana we współczesnym świecie i konieczność prowadzenia działań wojennych.


Nigdy w dziejach nie widzieliśmy tak efektywnej promocji zła, drwienia i odrzucania prawdziwego dobra, jak w obecnej epoce najwyższego rozwoju technologicznego – twierdzi egzorcysta, ks. Thomas J. Euteneuer. – Różnica pomiędzy światem współczesnym i ubiegłymi pokoleniami polega na tym, że szatan ma lepszą możliwość wykorzystywania grup i instytucji dla zwiększenia swojego wpływu na życie ludzkie i społeczeństwo – dodaje szef amerykańskiego oddziału Human Life International.

Kapłan dodaje także, iż szczególny wpływ ma szatan na „tak zwane wolne społeczeństwa”. Wykorzystuje różne środki. – Od manipulowania aktem stworzenia (zapłodnienie in vitro, klonowanie), przez władzę nad życiem i śmiercią (aborcja, badanie nad komórkami macierzystymi pobranymi od embrionów, eutanazja), i definicję ludzkiej seksualności i małżeństwa (kontrola narodzin, rozwody, związki homoseksualne), aż do możliwości całkowitego zniszczenia ludzkości (wojna atomowa i ludobójstwo) – pisze duchowny w swojej książce „Exorcism and the Church Militant”.

Ks. Euteneuer uważa, że z tego powodu chrześcijanie powinni w jeszcze większym stopniu włączyć się w walkę ze złem. – Duchowa wojna prowadzona przez szatana będzie coraz bardziej intensywna. Chrześcijanie, szczególnie księża, nie mają wyboru: muszą głębiej włączyć się w duchową bitwę o dusze – pisze egzorcysta.

Jan Maria Vianney pozostaje patronem Proboszczów

Papież Benedykt XVI nie ogłosił św. Jana Marii Vianneya patronem wszystkich księży. Papież miał dokonać tego aktu podczas Mszy kończącej Rok Kapłański.

- Papież ostatecznie zdecydował, że święty Proboszcz z Ars pozostanie jak dotąd patronem proboszczów – tłumaczył x. Federico Lombardi, rzecznik Watykanu. – Jest wielu świętych księży, którzy mogą być przykładem dla całego duchowieństwa – dodał

W trzydniowym spotkaniu w Rzymie kończącym obchody Roku Kapłańskiego w dniach 9-11 czerwca wzięło udział 9 tys. księży z 91 krajów świata. Rozpoczęty 19 czerwca 2009 r. Rok Kapłański został ogłoszony przez papieża w związku ze 150. rocznicą śmierci św. Jana Marii Vianneya – Proboszcza z Ars. W 1929 r. został on ogłoszony przez papieża Piusa XI patronem proboszczów.
Prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa kard. Cláudio Hummes wyjaśnia, że celem tych uroczystości jest „odnowa duchowa” kapłanów. Mają one pomóc w „ponownym odkryciu wielkości sakramentu”, który ich upodabnia do Chrystusa, Najwyższego Kapłana”.

Trzeba wracać do korzeni i tradycji!

Rozmowa z Pawłem Usidusem, dyrektorem radia „Style FM”

Dlaczego chce Pan robić kolejne radio, których jest całe mnóstwo w polskim eterze? – Ja nie chce robić kolejnego radia, tylko „Style FM” takie radio, którego jeszcze niestety u nas nie ma. Dlatego zwróciłem się do KRRiT z wnioskiem o udzielenie koncesji na „Style FM”, tzn. na cos zupełnie nowego, coś specyficznego, czego u nas brakuje, tak jak ciepłych bułeczek za komuny. To prawda, że we współczesnej Polsce brakuje wszystkiego, jak w realnym socjalizmie, a szczególnie mamy do czynienia z deficytem wolnego słowa… – I to jest sedno. Chodzi mi o pokazanie stylów życia współczesnego człowieka. Podejście do nowoczesnego Polaka z dystansem, ale i krytyką modnego postzachodniego, czyli konsumpcyjnego stylu życia. Postmodernizm już nawet w starej Europie zerwał z tą manierą, a my Polacy nadal zachłystujemy się jego ułudą, po latach żebraczego zacofania w PRL-u. Chciałbym po prostu pokazać wartości, o których się zapomina w pogoni za pieniędzmi i wyidealizowanym dobrobytem. Mamy tego aż nadto dosyć w wszechobecnych liberalnych mediach, gdzie liczy się tylko zarobiona na pralni mózgów kasa. Tylko jak w radio można o tym powiedzieć, bez walki o reklamę i słuchalność stacji, co przekłada się przecież na pieniądze, bez których radio „Style FM” nie będzie mogło żyć? – Radio nie przetrwa tylko wtedy, jeśli nie będzie miało wiernych słuchaczy. Natomiast, jeśli w „Style FM” zaproponujemy coś nowego nie tylko w sensie jakości, ale i treści, to myślę, ze nie będzie problemu ze słuchalnością. Wręcz przeciwnie, wypełnimy ukrywaną przez wielu lukę na polskim rynku mediów. Czym więc, ta wasza misyjność będzie się charakteryzować, skoro macie być „lepsi” od innych? – Po pierwsze trzeba wrócić do korzeni, do tradycji naszego narodu, do jego wartości religijnych i na tym dopiero budować otoczkę komercyjną biznesowego – radiowego marketingu. Takie ma być „Style FM”. Proszę o konkretne przykłady… – Będziemy mówić o historii, szczególnie o wydarzeniach z najnowszych dziejów kraju, o tematach, które są często tematami tabu. Chcemy tworzyć głosową kronikę ludobójstwa katyńskiego i wołyńskiego poprzez rejestrację świadków historii. Nota bene, historia dzieje się na naszych oczach, stąd planowany powrót do wydarzeń zarówno 10 kwietnia, jak i przebudzenia narodowego, które nastąpiło po katastrofie smoleńskiej. Doprawdy jest o czym mówić i chcemy to robić. Dziękuję za rozmowę, życzymy sukcesów i pozytywnej decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.