Musimy odwrócić się o sto osiemdziesiąt stopni…
lip 14, 2010 Aktualności, Bez kategorii
Za Nowym Ruchem Liturgicznym zamieszczamy wywiad z Jego Eminencją Antonio Kard. Canizaresem
Czy podziela Wasza Eminencja pogląd, biskupa Tulonu, który traktuje jako ideał, kształcenie kleryków w obu formach?
Biskup Tulonu to wielki człowiek, pragnie odczytać całą tradycję Kościoła w świetle hermeneutyki ciągłości. A ponieważ Konstytucja Sacrosantum Concilium niezmiennie zachowuje swoją ważność, stosuje on jej przepisy w nietuzinkowy sposób podczas kształcenia kleryków w celebracji obu form rzymskiego rytu. Dobre owoce w Tulonie są oczywiste.
Jakie elementy nadzwyczajnej formy mogą zostać włączone do zwykłej formy rytu?
Poczucie tajemnicy i świętości, a zwłaszcza poczucie tego, co podkreśla obecność Boga. Chodzi o wielkość Boga i tajemnicę Boga. Człowiek jest właściwie zawsze niegodny, aby wziąć udział w tym Bożym darze, jakim jest liturgia. Musimy na nowo rozpoznać Boże prawo, to „ius divinum” – im szybciej, tym lepiej. Dzisiejsza liturgia często jawi się jako coś, do czego człowiek ma prawo i co ma prawo kształtować. Odzwierciedla się w tym laicyzacja naszego społeczeństwa, zwłaszcza gdy inne aspekty liturgii są zupełnie pomijane. Skutkiem tego, reformy Soboru Watykańskiego II, ich bogactwo i wielkość, nie rozwinęły się tak jak się spodziewano.
Co Wasza Eminencja poradziłaby kapłanom? Od czego powinni zacząć?
Kapłani powinni ponownie przygotować się do odprawiania Mszy św., tak jak to przewidziano w nadzwyczajnej formie. To samo odnosi się do pokuty i świadomości tego, że w rzeczywistości nie jesteśmy godni tej celebracji, a przybliża nas do niej jedynie nasza ufność miłosierdziu i przebaczeniu Bożemu i nasza świadomość obecności Bożej. Skarb, którego nie wolno nam zapomnieć, to ofiara, jak jest to opisane w tekście modlitwy. Jej należy się wyraz najgłębszej czci. Powinniśmy to uzewnętrznić.
W liście do biskupów Ojciec Święty podkreślił, że celem motu proprio jest wewnętrzne pojednanie w Kościele. Co Wasza Eminencja sądzi o dyskusji na temat nielegalnych święceń kapłańskich w Bractwie Świętego Piusa X?
Święcenia kapłańskie są podejmowane w przełomowym momencie w obliczu trudnych decyzji. Byłoby wysoce pożądane, aby zostały przełożone, bo jeśli kiedyś pojawi się konkretna okazja otwarcia i możliwość porozumienia, może się okazać, że przez takie święcenia ta szansa została zmarnowana.
Słowo kluczowe: Światowy Dzień Młodzieży w Madrycie w 2011 r.: Co Wasza Eminencja powiedziałaby młodym ludziom, którzy interesują się starą Mszą?
Młodzi ludzie muszą być ukształtowani w duchu liturgii. Byłoby błędem, przyjmować polemiczną postawę wobec tej czy innej formy rytu. Młodzi muszą być wprowadzani w kult i w ducha misterium. Pragnienie adoracji i dziękczynienia powinno być tym, czym się kierują – jak też to wszystko, co wskazywały liturgiczne obrzędy Kościoła przez liczne wieki. Dzisiaj brakuje wśród młodych ludzi przede wszystkim edukacji liturgicznej – niezależnie od formy rytu, jeżeli chodzi zwłaszcza o jej obronę. Jest to ogromne wyzwanie w najbliższej przyszłości, również dla Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Dzisiaj potrzebujemy nowego ruchu liturgicznego, tak jak w XIX i XX wieku. Nie chodzi przy tym o jedną lub drugą formę rytu, ale o liturgię jako taką.
A jak ten nowy ruch liturgiczny może stać się rzeczywistością?
Potrzebujemy nowego wprowadzenia do chrześcijaństwa. Również dla dzieci i młodzieży. Wprowadzenie do liturgii polega nie tylko na wiedzy o celebracji, choć oczywiście jest to konieczne w sensie teologicznym i doktrynalnym. Młodzież i dzieci powinny uczestniczyć w liturgii obchodzonej z wielką godnością, która jest przeniknięta Misterium Boga i włączać się w nią stosownie do swoich możliwości. Aktywne uczestnictwo nie oznacza, aby coś robić, ale aby zatopić się w adoracji i w ciszy, w słuchaniu, jak też w modlitwie i w tym wszystkim, czym naprawdę jest liturgia. Tak długo jak tak się nie stanie, nie będzie mowy o żadnej liturgicznej odnowie. Musimy odwrócić się o sto osiemdziesiąt stopni. Duszpasterstwo młodzieży powinno być miejscem, w którym dokonuje się spotykanie z żyjącym Chrystusem w Kościele. Gdzie Jezus Chrystus traktowany jest jako ktoś z przeszłości, ani liturgiczne wykształcenie ani aktywny udział w liturgii nie jest możliwy. Tak długo, jak świadomość o żyjącym Chrystusie nie zostanie obudzona na nowo, nic nie wyjdzie z żadnej najpotrzebniejszej odnowy.











